Tania damska
alarmy

Tania damska

- Nakładałam szminkę. - W porządku. Dobry kolor... twoja szminka. I kocham twój sweter. Dzięki. Posłuchaj, zostawię cię tutaj w spokoju. Możesz palić. Larry pali jak komin. Tak... mieszkasz w St. Louis? - Tak. Pracujesz w mieście? - Tak. Czym się zajmujesz? - Pracuję w przygotowywaniu jedzenia. Przygotowywanie jedzenia? To interesujące. Masz na myśli... catering? Jestem kelnerką. - Naprawdę? Gdzie? Biały Pałac. To jest restauracja hamburgera. A czym ty się zajmujesz? Jestem dekoratorem. Ohh. Kocham ten zapach. Powąchaj. Nieprawdaż? Oo, bardzo subtelny. Tak... jak spotkałeś Maxa? Przyszedł po burgery. Ha ha! Jak romantycznie. Wiesz, dość trudno złapać Maxa. Jak ci się udało? Przypuszczam, że dobrze obciągam. Założę się że tak. - Ha ha! Założę się, że ty nie. Słuchaj, nie jestem Janey, ok? Nie wiem, kim jesteś ani skąd przyszłaś, ale jesteś gościem w tym domu, wcześniej była Janey, ale nikt nie jest na ciebie zły, Nie chcemy cię osądzać, i nie sądzę... że powinnaś tak szybko osądzać, jak obciągają inni ludzie... Ponieważ to co widzisz, nie zawsze jest tym co możesz dostać. Nie mieliśmy przyzwoitego przywództwa w tym kraju od przeszło lat. Tato, a co z reformą podatkową? Co z obroną? A co z deficytem na trylion dolarów? Jeśli nie mamy pieniędzy, jak ciągle możemy je wydawać? Jesteś bardzo miłą dziewczyną, Rachel. I moją ulubioną synową. Ale czy zabiłoby cię podnieść gazetę... Łobuzy z Iranu, H.U.D., El Salvador. getry